miło, że tutaj jesteś!

Jesteś tłumaczem przysięgłym (tłumaczką przysięgłą) języka angielskiego?

Jeśli tak, to z pewnością na Twój tłumaczeniowy warsztat trafiają bardzo różne dokumenty prywatne i urzędowe. Niektóre z nich, zarówno te pozornie proste, np. dokumenty metrykalne wydawane przez urzędy stanu cywilnego, jak i te sporządzone językiem urzędowym, często prawniczym, o wysokim stopniu złożoności.

Każdy z nich, nawet ten najprostszy, może stanowić istne pole minowe, czyli zawierać takie terminy, wyrażenia czy zdania, które z pozoru wyglądają na nieskomplikowane. I wówczas w miejsce jakże pożądanej czujności wkrada się niebezpieczny automatyzm. Często bowiem coś może wydawać się nam zwyczajnie proste, chociaż tak naprawdę takie nie jest, ale my tego zwyczajnie nie dostrzegamy.

Tłumaczysz na język angielski dokument sądowy i zastanawiasz się, czy wyrok to verdict, judgment, decree, czy sentence?

Tłumaczysz dokument z postępowania karnego. Czy masz pewność, jak przełożyć na angielski polski areszt? Czy będzie to arrest, detention czy może coś innego?

Tłumaczysz na język angielski deklarację podatkową i nie masz pewności, czy podatnik to taxpayer czy coś innego, albo jak odróżnić płatnika podatku od podatnika?

Tłumaczysz wyciąg z rejestru spółek (KRS) i nadal uważasz, że przedsiębiorca to po angielsku entrepreneur?

Tłumaczysz klauzulę RODO i nadal nazywasz ją information clause?

Czy wiesz, że quality control to nie jest kontrola jakości, i że wypowiedzenie umowy to nie zawsze jest termination? A może zdarzyło Ci się przetłumaczyć polski termin tytuł prawny na angielski legal title?

Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoje tłumaczenie ważnego dokumentu – czy jest nim odpis aktu urodzenia, odpis aktu małżeństwa, wyciąg z rejestru spółek (KRS), dokument potwierdzający własność pojazdu mechanicznego, deklaracja podatkowa PIT czy VAT, dokument notarialny, orzeczenie sądu, zaświadczenie z urzędu skarbowego, czy wezwanie do stawiennictwa w sądzie – jest napisane językiem naturalnym oraz optymalne terminologicznie i frazeologicznie, to mam dla Ciebie sprawdzone rozwiązanie!

Zapraszam Cię na moje krótkie, intensywne i rzeczowe szkolenia z cyklu: Jak tłumaczyć, czyli rozbrajamy pułapki! Będziemy pracować na autentycznych dokumentach i rozbrajać czyhające w nich na nas pułapki!

Będziesz mieć pewność, że każde Twoje tłumaczenie poświadczone to produkt najwyższej jakości, którego nikt nie zakwestionuje. Pamiętajmy, że tłumacz jest tak dobry, jak jego ostatnie tłumaczenie!